Już drugi tydzień do domu wracam tylko na krótkie spanko.
Nie mam możliwości wykończenia wcześniej rozpoczętych prac, czy obróbki zdjęć.
Ten post miałam uzupełnić opisem wykonania - niestety opis będzie w innym terminie.
Dwa lata temu pewna zakochana para nie chciała nawet na chwilę rozstawać się ze sobą.
W takich rękawiczkach przewędrowali już dwie zimy i nie ochłodziły ich uczuć a tylko rozgrzały dłonie...
Rękawice wykonałam z połowy motka włóczki superlana drutami KP nr 3 i 3,5 metodą magic loop.
Włóczka jest "superaśna", bardzo dobrze współpracowała z moimi drutami a wyrób wykonany z niej dobrze wygląda po wielokrotnym praniu i częstym użytkowaniu.