Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sweter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sweter. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 marca 2018

Zwyklak i kapcie w międzyczasie

     Przegląd moich zapasów włóczkowych poskutkował postanowieniem uszczuplenia ich do maksimum.
Sposób jest tylko jeden przerobić na dzianinę.
Pierwsza wpadła mi w ręce gruba włóczka boucle o nazwie Capri. 
W mroźne dni bardzo mi dokuczyło zimno.
Ostatnimi czasy nie zrobiłam nic dla siebie, więc przerobiłam je na sweter z przeznaczeniem do chodzenia po domu.
Powstał taki sobie zwyklak.

Z zapasów włóczkowych ubyło 45 dag tj 9 motków włóczki typu boucle o składzie;
90% akryl, 10% poliamid.
Sweter robiłam drutami na żyłce  nr 3,5 i 4. na okrągło, reglan od góry.

Zamierzenia co do sposobu wykonania były troszkę inne lecz w trakcie robienia zmieniłam plany na prostego zwyklaka.
Robiłam  od góry rozpoczynając od ściągacza.
Po zaznaczeniu miejsca na reglan, rzędami skróconymi wyrobiłam pogłębienie dekoltu.
Zrobiłam ciut za mały tylko 4 rzędy, teraz wiem należało zrobić więcej.
Dalej dodawałam oczka na reglan do pachy. Podzieliłam robótkę na rękawy i korpus.
Wyrobiłam swoją długość, zakończyłam ściągaczem.
Robótka niemal błyskawiczna, szybko przybywało na drucikach.
Włókno sztuczne lecz bardzo ciepłe.
Włóczki mi jeszcze zostało, jeśli sprawdzi się w noszeniu to zrobię wdzianko.
W innym przypadku  poszukam innego rozwiązania...
       W międzyczasie powstało zapotrzebowanie na kapcie z włóczki.
 
     Robiłam je na drutach z żyłką w jednej części, bez zszywania.
Sposobem takim jak robi się skarpety z wyrabiana piętą metodą tradycyjną.
Bardzo lubię tę metodę. Dodatkową zaletą jest to, że nie ma szycia.
Kapcie są ciepłe, wygodne.
  Nie są to ostatnie bambosze drutami robione.

Dziękuję za odwiedziny.
Serdecznie pozdrawiam, życząc samych dobrych dni. 

niedziela, 4 lutego 2018

Sweter na 3/4

     To wydarzyło się wiosną ubiegłego roku.
Prawie rok nie zrobiłam żadnego większego projektu.
Ogarnął mnie całkowity marazm. Może i były jakieś pomysły ale tylko na chwilkę.
Projekty z sieci zapisane, zapas włóczek oczywiste aż nadto...
Porozpoczynane robótki znajdowały się w różnych miejscach mojego pokoju tak dla "nie zapomnienia". Nic a nic samo nie chciało się skończyć.
Byłoby tak chyba długo i długo...gdyby...
     Zadzwoniła do mnie koleżanka, która  chciała bym zrobiła dla niej sweter z akrylowej prutej włóczki.
Zwykle nie podejmuję się takich zadań ale czego się nie robi dla miłej osóbki.
Pomyślałam- niska, drobna (rozmiar S, taką zapamiętałam ją z przed lat) to i szybko się wywiążę z zadania. Zgodziłam się.
     Zapamiętana z przed lat drobna osóbka okazała się pulchniutką o rozmiarze dużego, niskiego XL.
Przyniosła mi włóczkę zwiniętą w kłębki, w stanie po pruciu, wiadomo - nosiła ślady  skręceń, załamań, zmechaceń.
Włóczki było sporo, sweterek miał być taki trochę dłuższy, prawie do kolan. Załamałam się... Uf...
      Słowo się rzekło... do roboty. Robota była nie byle jaka. Trzeba przygotować włóczkę do dziergania. Jak? O tym pisałam w poprzednim poście.
Pierwsza metoda zawiodła (koleżanka przed przyjściem do mnie, włóczkę poddała temu zabiegowi) bez efektu. Druga dała efekt znakomity.
      Z tej włóczki zrobiłam sweterek, z którego właścicielka jest zadowolona.
Sweter robiłam od góry, bezszwowo. Linię tali podkreśliłam dopasowaniem na bokach między"oszukanymi warkoczykami".
Całość sweterka rozszerzyłam dołowi.
  Nie znam nazwy włóczki ani jej grubości. Nie robiłam notatek więc nie znam też grubości drutów jakimi robiłam.
Zdjęcia nie wyszły zbyt dobrze, "pstrykałam" je w celu zachowania sposobu wykonania.
Mam ochotę zrobić podobny dla siebie, do chwili obecnej nawet nie zaczęłam.
Może już czas, bo sweterków nie mam.

Życzę miłej niedzieli i samych dobrych dni w nadchodzącym tygodniu.

wtorek, 22 września 2015

Bluzeczka i sweterek w plenerze

      W ubiegłym roku zrobiłam bluzeczkę, a w tym do kompletu sweterek.
Oba projekty robiłam dla Hani, która jest wyjątkową osobą.
To ona jest ze mną w trudnych chwilach.
Z racji swego wieku i  doświadczenia służy mi radą i dobrym słowem.
Zawsze mogę na nią liczyć. Dobrze mieć taką dobra duszkę.
     W ubiegłym tygodniu wybrałyśmy się na pobliskie łąki aby zrobić obiecane zdjęcia.
Pogoda była  piękna, słoneczna doskonała do robienia zdjęć.
Oto bluzeczka i sweterek Hani.

                                                                        Widoczne są pierwsze oznaki jesieni.
Niektóre liście drzew zmieniły barwę a trawa wypalona upalnym latem wygląda jak potargane siano.
Reksio bardzo lubi Hanię- tak gdzie Hania to i Reksio.

Pozdrawiam cieplutko, życząc ciepłej i słonecznej jesieni.

wtorek, 15 września 2015

Sweterek do kompletu

W ubiegłym roku robiłam dla wspaniałej Hani bluzkę, pokazałam ją TU .
Tak bardzo jej się podobała, że zapragnęła mieć do kompletu sweterek.
Długo czekała, była bardzo cierpliwa. Wreszcie ma już komplet.
Oto sweterek z ażurem takim jaki zastosowałam w bluzeczce.

Długość 3/4. Pomysł na wzór i fason własny.
Nie pamiętam ile zużyłam włóczki, tak około 40 dag. Włóczka Lanagold Fine Alize.
Robiłam sposobem bezszwowym, od góry drutami na żyłce nr 4 i 3,5.
Sweter na manekinie nie leży zbyt dobrze, gdyż jest większy o 3 rozmiary.
Mam obiecane zdjęcia "na ludziu", Hania zgodziła się pokazać komplet na sobie.
Czekam na stosowna okazję i pogodę.
Życzę miłego tygodnia.

niedziela, 12 lipca 2015

Miętusek-sweterek na lato

Zapowiadany letni sweterek wreszcie skończony. 
    Zdjęcia nie pokazują właściwego koloru, w realu  jest bardziej miętowy.
Rozmiar sweterka jest okazałych gabarytów.
Tych kształtów-moja mańka nie obejmuje jest znacznie szczuplejsza i sweter na niej wisi.
    Inspiracją do wykonania tego sweterka był wzór z opisem zamieszczony TU
Nie byłabym sobą gdybym nic nie zmieniła. Dodałam wzór na rękawach i przodzie sweterka.
Uznałam, że sweterek ma mi służyć na chłodniejsze dni lata i cieplejsze dni wiosny i jesieni więc zrobiłam długi rękaw.
Opisany wzór ma znacznie krótszy rękawek.
Zmniejszyłam dekolt przez dodanie dwóch rzędów skróconych w części rękawów i pleców.
   Na sweterek zużyłam prawie 1250 m włóczki COTTONWOOD  FIBRA NATURA (z 12 motków pozostało  10 m).
Robiłam drutami na żyłce nr 3 i 3,25. Niteczka zawiera 100% bawełny.
Składa się bardzo cieniutkich niteczek razem  niezbyt mocno skręconych.
W czasie przerabiania zdarza się jej rozwarstwianie, trzeba uważać by wszystkie niteczki pozostały na drutach.
Mimo tego mankamentu jestem niezwykle z niej zadowolona gdyż jest równiutka i sprawia uczucie lekkości.
Efekt daje znakomity. Po upraniu i wysuszeniu nie zmieniła pierwotnie nadanego kształtu.
Jestem uczulona na wiele rodzajów włóczek. Zdarza mi się w czasie robótki  mieć odczyn alergiczny.
Przy tej robótce nie było takiego zdarzenia. Chętnie wrócę do robienia dzianiny z tej włóczki.
Odkryłam nową pasmanterię, włóczkę można zakupić TU.
   W tym roku wysiałam tunbergię.
Z maleńkich nasionek mam dwie okazałe donice pełne zielonych liści i pomarańczowych kwiatów.
    Witam nowe osoby i starych zadomowionych bywalców odwiedzających strony mojego bloga.
 Dziękuję, że jesteście. Życzę miłego tygodnia.

niedziela, 28 czerwca 2015

Robi się

    Melduję się, jestem obecna. Długo nic nie pisałam, jest co tylko...
W tym miesiącu postanowiłam mniej zaglądać do "kompa", jeśli to tylko w poszukiwaniu inspiracji.
Szybciutko zaglądam do Was i uciekam.
Bycie z Wami jest cudowne lecz mam sporo obowiązków stałych i bieżących mniej lub bardziej absorbujących a czas ucieka.
Może ktoś ma receptę jak dogonić czas?
    Chciałam ślicznie podziękować Iwonce, która obdarowała mnie cudowną serwetą.
O takiej nawet nie marzyłam. Iwonka mnie zaskoczyła otrzymałam od niej niespodziewany prezent. Dziękuję Iwonko.
Patrzcie i podziwiajcie.

Prace Iwonki są naprawdę piękne można je zobaczyć TU .
    Zapytacie co robię, a może co zrobiłam?
Robię i już powoli widać efekty. Robi się letni sweterek z bawełny. Mamy już lato a sweterek bez rękawów i części tułowia.
Chcę go zakończyć do połowy przyszłego tygodnia. Mam nadzieję, że nic nie stanie na przeszkodzie.
Ostatnio jestem strasznie "grzebalińska" i tak jakoś mało tego. 

Miałam dużo próśb o przepis na bluzkę pokazaną Tu i  TU.
Przepis się robi jest już na ukończeniu.
Z opisem mojego wymiaru nie mam problemu, tylko nie wiem czy trafię  z innymi wymiarami.
Wprawdzie ta bluzka ma fason uniwersalny, ładnie przylegający do sylwetki trzeba jednak dopracować rozmiary by proporcje były zachowane dla mniejszych i większych rozmiarów.
Mam problem z najmniejszym i największym rozmiarem, gdyż nie mam dla kogo wykonać i sprawdzić efekt gotowego wyrobu.
Zrobiłam chustę jeszcze nie blokowana więc nie pokazuję.
To wszystko czym zajmuję się w tym miesiącu.

Wszystkim do mnie zaglądającym życzę miłego tygodnia.

sobota, 29 listopada 2014

Co w trawie piszczy...

      Powoli, powolutku powstają moje dziergane robótki.
Pokaże co mam na drutach;
- sweter komplet do  bluzki, rozpoczęłam dawno.
Pozostały do dokończenia rękawy i plisa wykończeniowa.
Wlecze się jak "sójka za morze".
- sweter dla mnie , robię już o...o...o...Prawie na ukończeniu.
Pozostało do wykończenia, odrobinę wydłużyć, końcówka rękawów i plisa.
Zabraknie włóczki i chyba spruję. Myślę czy nie zrobić plisy innym kolorem.
Nie mam pomysłu, jaki kolor włączyć. Kolor jest bardziej zbliżony do koloru na pierwszym zdjęciu tego swetra.

 - skarpety, dwie pary
- trzy chusty, ocieplacz, dwie czapki.
   Otulacz i czapka dzisiaj się zbliżają do finiszu i  jeśli nic nie stanie na drodze to powiem, że wreszcie coś skończyłam.

   Dziękuję wszystkim za odwiedziny i miłe słowa, pozostawiane w komentarzach.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Urodziny


      Dzisiaj mija roczek od chwili kiedy pojęłam decyzję o prowadzeniu swojego osobistego dziennika zdarzeń robótkowych. 7 kwietnia ubiegłego roku dokonałam zapisu pierwszego postu.
       Pragnę podziękować za liczne odwiedziny i komentarze.
Czy bez Was  prowadzenie moich wpisów miałoby jakiś cel? Zapewne nie.
To Wy dajecie mi siłę  i motywację do rozwijania  moich umiejętności... Dziękuję...
       Przygotowałam upominek – niespodziankę.


       Co trzeba zrobić by wziąć udział w zabawie?

Wystarczy zostawić komentarz pod tym postem i wyrazić chęć przygarnięcia niespodzianki.
Termin zapisu do 25 kwietnia.

      W poprzednim poście pisałam o  terminowym zakończeniu sweterka i kocyka.
Termin wyznaczyłam sama sobie do niedzieli. W tym terminie udało mi się ukończyć sweterek.
Jest przygotowany do blokowania.

      
     Szczegóły wykonania sweterka będą  po blokowaniu i zrobieniu zdjęć.
Reksio pilnował robótki, najwyraźniej spodobał się sweterek. 

    Kocyk jest wykonany w 90 %, do kocyka mam wykonać jeszcze dwa jasieczki więc termin  ulega zmianie.   

czwartek, 3 kwietnia 2014

Coś dzieje

   Pytają - co ty teraz robisz ?  Odpowiadam. Co ja teraz robię ?
Sweter  dla wnusi, kocyk dla maleństwa, chustę. To narazie tyle lub aż tyle.
Sweter i kocyk mam zamiar  skończyć do niedzieli, chustę do środy.
Może się uda a może nie. Zobaczymy.


poniedziałek, 24 marca 2014

Sweter Eweli gotowy

      Zrobiłam. Od pięciu dni Ewelka nosi swój ulubiony.
Sweter robiłam drutami na żyłce KP nr 4,5  i  4 40 dag włóczki Lanagold, kolor petrol. 
Robótkę dziergałam na okrągło od dołu, metodą bezszwową.
Wzór wymyślony przez wnuczkę. Miało być dużo warkoczy i tak jest.
Ostatnia przymiarka i do domu poszła w nowym sweterku.
Moim zdaniem jest zbyt obszerny ale taki miał być.
Ważne, że „małej”  się podoba.
  

 Następny, rozpoczęty też się już robi.

Chciałam bardzo podziękować wszystkim dopingującym mnie do szybszego działania.