niedziela, 16 sierpnia 2015

"Słodziaczek" opisany

       W maju TU TU pokazywałam bluzeczkę, która podobała się wielu osobom.
Gabi prowadząca bloga GabiDrut chciała wykonać podobną.
Mobilizowała mnie ogromnie do napisania instrukcji dziania "słodziaczka".
Jej mobilizacja była tak ogromna, że mimo wielu trudności powstała pierwsza wersja.
Na podstawie wstępnego opisu Gabi robiła swoją bluzeczkę.
Zapewne było jej bardzo trudno dziergać, gdyż nie jest łatwo odczytywać myśli niezdarnie spisane. 
Jak powstawał opis razem z bluzeczką Gabi?
Gabi dzierga w tempie błyskawicznym.
Po otrzymaniu opisu po kilku dniach pokazała zdjęcia części dzierganego karczka.
Okazuje się, że zdjęcie pokaże wszystkie błędy.
Nie był to jej błąd  tylko moja gafa, w schemacie II źle oznaczyłam rzędy.
Poprawiłam schemat a Cierpliwa Gabi zrobiła ponownie karczek.
Tak powstawała jej bluzeczka.
Dziergała bluzeczkę  o dużym rozmiarze z cieńszej włóczki niż ta z mojego opisu.
Jej włóczka to Glanz Punkt Zitrona, w motku 10 dag jest 300 m.
Początek robiła na drutach nr. 2,5  i nr. 3 a całość na drutach nr. 3,25.
Jak z tego wynika doskonale poradziła sobie z innym wymiarem próbki.
Więcej informacji znajdziecie  TU .
Gabi zezwoliła na pokazanie zdjęć bluzeczki przez nią wykonanej.
Tu już prawie gotowa. 
  Oto  Słodziaczek wykonany przez  Gabi. 
                                                                                     Gotowa
     Słuchałam uwag Gabi, podglądałam jej postępy pracy.
Dzięki temu widziałam braki i usterki w opisie.
Potem jeszcze pisałam i poprawiałam, pisałam i poprawiałam, końca nie było widać.
Starałam się by opis był czytelny lecz brak doświadczenia w tym zakresie pokazał niejasności i brak precyzji.
Było co poprawiać. Uzupełniałam, poprawiałam i opis jest gotowy.
     Gabi dziękuję za cierpliwość i wyrozumiałość. Dziękuje, za ciepłe słowa otuchy w chwilach zwątpienia w to co robię.
Śmiało mogę powiedzieć, że współtwórcą opisu jest Gabi.
     Nie publikuję go ..., gdyż ostateczna wersja poszczególnych rozmiarów nie była testowana.
Osoby chętne do wykonania bluzki według mojego projektu proszę o zgłoszenie się na adres maila podany w blogu.
Jestem otwarta na uwagi.
Chętnie podpowiem jak radzić sobie w czasie dziergania bluzki.
     Po upewnieniu się, że opis jest czytelny do wykonania każdego opisanego rozmiaru będzie udostępniony wszystkim chętnym.
Opis jest tylko w języku polskim.
A może ktoś znajdzie inną nazwę dla opisanej bluzeczki ?
   
Serdecznie pozdrawiam życząc w te upalne dni chłodnego, delikatnego powiewu wiaterku.

sobota, 15 sierpnia 2015

szydełkowo

    Przeskoczyłam z drutów na szydełko.
Taka jest potrzeba. W rodzinie będzie ważna uroczystość.
Trzeba więc przygotować ubranie  dla młodej kobietki.
Co to będzie ?
Niedługo pokażę całość, teraz tylko malutka cząstka tego co będzie.
 Serdecznie pozdrawiam w te upalne dni, życząc miłego wypoczynku.

niedziela, 12 lipca 2015

Miętusek-sweterek na lato

Zapowiadany letni sweterek wreszcie skończony. 
    Zdjęcia nie pokazują właściwego koloru, w realu  jest bardziej miętowy.
Rozmiar sweterka jest okazałych gabarytów.
Tych kształtów-moja mańka nie obejmuje jest znacznie szczuplejsza i sweter na niej wisi.
    Inspiracją do wykonania tego sweterka był wzór z opisem zamieszczony TU
Nie byłabym sobą gdybym nic nie zmieniła. Dodałam wzór na rękawach i przodzie sweterka.
Uznałam, że sweterek ma mi służyć na chłodniejsze dni lata i cieplejsze dni wiosny i jesieni więc zrobiłam długi rękaw.
Opisany wzór ma znacznie krótszy rękawek.
Zmniejszyłam dekolt przez dodanie dwóch rzędów skróconych w części rękawów i pleców.
   Na sweterek zużyłam prawie 1250 m włóczki COTTONWOOD  FIBRA NATURA (z 12 motków pozostało  10 m).
Robiłam drutami na żyłce nr 3 i 3,25. Niteczka zawiera 100% bawełny.
Składa się bardzo cieniutkich niteczek razem  niezbyt mocno skręconych.
W czasie przerabiania zdarza się jej rozwarstwianie, trzeba uważać by wszystkie niteczki pozostały na drutach.
Mimo tego mankamentu jestem niezwykle z niej zadowolona gdyż jest równiutka i sprawia uczucie lekkości.
Efekt daje znakomity. Po upraniu i wysuszeniu nie zmieniła pierwotnie nadanego kształtu.
Jestem uczulona na wiele rodzajów włóczek. Zdarza mi się w czasie robótki  mieć odczyn alergiczny.
Przy tej robótce nie było takiego zdarzenia. Chętnie wrócę do robienia dzianiny z tej włóczki.
Odkryłam nową pasmanterię, włóczkę można zakupić TU.
   W tym roku wysiałam tunbergię.
Z maleńkich nasionek mam dwie okazałe donice pełne zielonych liści i pomarańczowych kwiatów.
    Witam nowe osoby i starych zadomowionych bywalców odwiedzających strony mojego bloga.
 Dziękuję, że jesteście. Życzę miłego tygodnia.

niedziela, 28 czerwca 2015

Robi się

    Melduję się, jestem obecna. Długo nic nie pisałam, jest co tylko...
W tym miesiącu postanowiłam mniej zaglądać do "kompa", jeśli to tylko w poszukiwaniu inspiracji.
Szybciutko zaglądam do Was i uciekam.
Bycie z Wami jest cudowne lecz mam sporo obowiązków stałych i bieżących mniej lub bardziej absorbujących a czas ucieka.
Może ktoś ma receptę jak dogonić czas?
    Chciałam ślicznie podziękować Iwonce, która obdarowała mnie cudowną serwetą.
O takiej nawet nie marzyłam. Iwonka mnie zaskoczyła otrzymałam od niej niespodziewany prezent. Dziękuję Iwonko.
Patrzcie i podziwiajcie.

Prace Iwonki są naprawdę piękne można je zobaczyć TU .
    Zapytacie co robię, a może co zrobiłam?
Robię i już powoli widać efekty. Robi się letni sweterek z bawełny. Mamy już lato a sweterek bez rękawów i części tułowia.
Chcę go zakończyć do połowy przyszłego tygodnia. Mam nadzieję, że nic nie stanie na przeszkodzie.
Ostatnio jestem strasznie "grzebalińska" i tak jakoś mało tego. 

Miałam dużo próśb o przepis na bluzkę pokazaną Tu i  TU.
Przepis się robi jest już na ukończeniu.
Z opisem mojego wymiaru nie mam problemu, tylko nie wiem czy trafię  z innymi wymiarami.
Wprawdzie ta bluzka ma fason uniwersalny, ładnie przylegający do sylwetki trzeba jednak dopracować rozmiary by proporcje były zachowane dla mniejszych i większych rozmiarów.
Mam problem z najmniejszym i największym rozmiarem, gdyż nie mam dla kogo wykonać i sprawdzić efekt gotowego wyrobu.
Zrobiłam chustę jeszcze nie blokowana więc nie pokazuję.
To wszystko czym zajmuję się w tym miesiącu.

Wszystkim do mnie zaglądającym życzę miłego tygodnia.

poniedziałek, 1 czerwca 2015

To było w maju... wycieczkowo

   Troszkę oderwania od codzienności każdemu się należy i moja osoba też miewa takie pragnienia.
Zaproponowałam córce wyprawę do Nieborowa, na co chętnie się zgodziła.
W Nieborowie tłum zwiedzających, nie udało się nam otrzymać biletu.
Zmieniłyśmy plan i pojechałyśmy do pobliskiej Arkadii.
Dawno tam nie byłam, oj dawno. 
    Pogoda sprzyjała, można było spacerować i cieszyć się widokami.
Korzystając z dobrego światła troszkę popstrykałam zdjęć, tak na pamiątkę miłego dnia. Oto część z nich.





    Mam niezwykłe wspomnienia z wycieczki po tym romantycznym parku krajobrazowym. 
Jak zdrowie dopisze zamierzam w najbliższym czasie odwiedzić Nieborów.
Ciekawa jestem co zmieniło się od mojej ostatniej wizyty.
Polecam zwiedzenie Nieborowa i Arkadii.
    Serdecznie pozdrawiam życząc miłego tygodnia.

niedziela, 31 maja 2015

To było w maju

     Obiecałam pokazać "na ludziu" słodziaka-bluzkę opisaną TU .
Oto i jest - na matce i córce.


Na córce znacznie lepiej się prezentuje, gdyż matce ostatnio bardzo dużo przybyło na boczkach i nie tylko..."Wstydałam" się pokazać moje krągłości ale raz kozie śmierć.
Czy istnieje inny sposób by pokazać elastyczność włóczki, z której ją zrobiłam?
Pasuje i na córkę i na matkę, weszła by też i na bardziej krągłą osóbkę.
W słońcu dzisiaj było cieplutko a bluzka wcale nie grzała lecz chłodziła a wszystko to za sprawą bambusa, z którego wykonana jest niteczka a z niteczki bluzeczka. Dla przypomnienia ta niteczka to Bambo Jazz Fibra Natura.
Po praniu nic a nic nie zmieniła kształtu.
Bluzka tak się córce podoba, że nie chciała jej zdjąć, musiałam obiecać, że zrobię drugą  dla niej.
Dobrze, że w czasie robótki zapisywałam sposób wykonania i dodawania oczek. Szczegółowe notatki czasami są bardzo potrzebne.
    Nasz mały Reksio padł ze zmęczenia na mój sweter i nie chciał już spaceru.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich zaglądających, życząc miłego tygodnia.   


piątek, 29 maja 2015

Skarpetki skrętki i Kalajoki

   Dla mojej Mamy zrobiłam kolejne skarpetki skrętki.
Powtarzam się,  już takie robiłam. Sprawdzają się na 100%.

Takie pokazywałam Tu i Tu 
Skarpety te układają się dobrze, nie zsuwają się, nie ściskają stóp.
Zrobione są z 80 gram wełny skarpetkowej OKI ASTRAL na drutach z żyłką nr 2.
Wełenka ciepła grzeje dobrze a tego potrzeba mojej Mamie .
    Zaintrygował mnie wzór skarpet Kalajoki ( rzeczka) bezpłatny opis  szukamy Tu
    Te skarpety zrobiłam z 120 gram włóczki przeznaczonej na wyrób skarpet Wool Superwash ALIZE, drutami na żyłce nr 2.
Widzę błędy w moim wykonaniu a i tak jestem z nich zadowolona.
Pięta bardzo dobrze się układa, nic nie uwiera.
Poznałam  nowy nie znany dla mnie sposób wyrabiania pięty.
   Serdecznie pozdrawiam wszystkich zaglądających, życząc samych miłych chwil.