czwartek, 11 kwietnia 2013

Przygoda z szydełkiem

        Jak rozpoczęła się moja przygoda z szydełkiem


          Moja prababcia szydełkowała. Robiła serwetki, serwety a nawet firany. Moja ukochana ciocia z dalekich stron rodzinnych mego taty też szydełkowała. Och jakie piękne serwety wychodziły z pod ich rąk.  Niewiele tych prac zachowało się w mym domu, niektóre z nich pokażę w późniejszym czasie. Z wielkim zainteresowaniem przyglądałam się ich poczynaniom. 
         W wieku 10 lat rozpoczęłam  pierwsze próby szydełkowania lecz zabrakło mi cierpliwości.
Trzy i pół roku temu w sanatorium poznałam Anię, która z wielką uwagą pokazywała mi słupki, półsłupki.... Zmobilizowała mnie do zrobienia chusty.

Tak wygląda moja pierwsza chusta  robiona 
szydełkiem.
 Nie pamiętam z jakiej włóczki robiłam chustę, jest wielgachna  ma wymiary trójkąta 110 cm wysokość  i  180 cm długość .


         Po powrocie do domu zrobiłam jeszcze trzy podobne dla moich bliskich. 



                                          Cioci serwetkę podglądałam, podglądałam ... 



i coś takiego szydełkiem wydłubałam

 Te prace były wykonane bez schematów i opisów.


3 komentarze:

Dziękuję za Twoje odwiedziny i pozostawiony komentarz